zajęcia nr. 2
Nie byłem fizycznie obecny na tych zajęciach, dlatego moja refleksja opiera się wyłącznie na udostępnionych notatkach oraz pisemnej wersji wykładu. Mimo nieobecności starałem się dokładnie zapoznać z materiałem i zrozumieć główne założenia omawianych zagadnień.
Z treści notatek wynika, że zajęcia dotyczyły przede wszystkim aktywnych metod nauczania oraz uczenia się poprzez doświadczenie. Szczególnie interesująca wydała mi się koncepcja cyklu uczenia się przez doświadczenie opracowana przez Davida Kolba. Zrozumiałem z notatek, że proces uczenia się nie polega wyłącznie na przyswajaniu teorii, ale na przechodzeniu przez kolejne etapy: doświadczenie, refleksję, formułowanie wniosków oraz zastosowanie wiedzy w praktyce. Takie podejście wydaje się bardzo wartościowe zwłaszcza w pracy z młodszymi dziećmi, które często uczą się najlepiej poprzez działanie, obserwację i zadawanie pytań.
Zwróciłem także uwagę na przykłady pracy z dziećmi, takie jak analiza ilustracji czy obserwowanie zjawisk przyrodniczych. Pokazuje to, że nawet proste sytuacje mogą stać się punktem wyjścia do rozmowy, rozwijania ciekawości oraz krytycznego myślenia uczniów. Wydaje mi się, że takie podejście pomaga dzieciom nie tylko zdobywać wiedzę, ale również uczy je samodzielnego myślenia oraz interpretowania różnych zjawisk.
W notatkach pojawiła się również metoda kamishibai. Jest to forma opowiadania historii z pomocą ilustracji umieszczonych w specjalnej drewnianej skrzynce lub ramie. Nauczyciel w trakcie opowiadania stopniowo wysuwa kolejne karty z obrazami, dzięki czemu dzieci mogą jednocześnie słuchać historii i obserwować ilustracje. Taka forma pracy sprzyja skupieniu uwagi oraz rozwija wyobraźnię uczniów. Kamishibai może być wykorzystywane nie tylko do czytania gotowych opowiadań, ale także do tworzenia własnych historii przez dzieci, co dodatkowo rozwija ich kreatywność, umiejętności językowe oraz współpracę w grupie.
Wcześniej tego samego dnia byliśmy również w Olsztyńskim Muzeum Przyrody w ramach ćwiczeń z tego samego przedmiotu. Budynek szczerze mówiąc nie zmienił się znacząco od moich poprzednich odwiedzin, wydawało mi się, że praktycznie nic się nie zmieniło. Wszystko było na tym samym miejscu.. Znajduje się tam wiele wypchanych zwierząt, które zamieszkują (lub zamieszkiwały) nasze tereny. Dla dzieci może to być bardzo interesujące doświadczenie, ponieważ mają możliwość zobaczenia zwierząt w rzeczywistych rozmiarach, nawet jeśli są one jedynie elementem ekspozycji muzealnej.
Czy forma notatek w postaci pliku pdf z prezentacji oraz zapis audiodeskrypcji i podsumowanie są przydatne dla osoby nieobecnej? W jakim zakresie są przydatne?
OdpowiedzUsuń