Dzień wiosny na praktykach

Miałem przyjemność poprowadzić w przedszkolu zajęcia z okazji powitania wiosny. Było to jednocześnie moje zaliczenie praktyk, a zadanie polegało na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć dla wszystkich grup przedszkolnych. Na szczęście nie byłem w tym sam – pracowałem wspólnie z dwiema koleżankami z roku. Mimo wsparcia czułem pewien stres i obawę, czy wszystko pójdzie zgodnie z planem. Zastanawiałem się, czy nie popełnimy jakiegoś błędu, który mógłby wpłynąć na ocenę naszych praktyk.

Największym wyzwaniem okazało się samo przygotowanie zajęć. Ustalenie wspólnego planu działania oraz sprawiedliwy podział obowiązków między trzy osoby, co wymagało czasu i dobrej komunikacji. Ostatecznie zająłem się stworzenia scenariusza zajęć, była to duża odpowiedzialność, i szczerze nie najbardziej mi to się podobało, ponieważ samo tworzenie scenariusza moim zdaniem jest najtrudniejsze.

Naszym głównym pomysłem było wykorzystanie teatru kamishibai. Pomysł częściowo podsunął nam Pan dyrektor, a częściowo zainspirowaliśmy się przedstawieniem z wykładu z przyrody. Ilustracje do przedstawienia wygenerowaliśmy przy pomocy sztucznej inteligencji, natomiast sam scenariusz również był początkowo oparty na materiale stworzonym przez A.I. Został jednak na tyle przerobiony, że w ostatecznej wersji był w głównie naszą własną pracą. W przedstawieniu wyjaśnialiśmy dzieciom, co dzieje się w przyrodzie wiosną – dlaczego rosną kwiaty, skąd się biorą oraz jakie zmiany zachodzą w otaczającym nas świecie na wiosnę.

Po części teatralnej przeszliśmy do zabaw ruchowych.

Pierwsza z nich polegała na reagowaniu na kolory. Dzieci poruszały się w rytm muzyki, a gdy ta nagle się zatrzymywała, wywoływaliśmy konkretny kolor. Dziecko, które miało na sobie dany kolor, wychodziło na środek, po czym wracało na swoje miejsce. Zabawa ta rozwijała spostrzegawczość i refleks.

Drugą aktywnością były „budzące się niedźwiadki”. Jej celem było wyciszenie dzieci oraz rozciągnięcie ciała. Dzieci, wcielając się w niedźwiadki, stopniowo „budziły się ze snu”, powoli poruszając kończynami, przeciągając się, aż w końcu wstawały i wykonywały proste ćwiczenia rozciągające.

Na zakończenie wybraliśmy się na spacer nad jezioro Długie. Tam symbolicznie pożegnaliśmy marzannę, aby zrobić miejsce dla nadchodzącej wiosny. Warto zauważyć, że tradycja topienia lub palenia marzanny staje się coraz mniej popularna w przedszkolach. Wielu rodziców uważa, że takie działania mogą sprzyjać agresji u dzieci. Osobiście nie do końca się z tym zgadzam. Uważam, że jest to ważny element naszej kultury, wywodzący się z dawnych słowiańskich zwyczajów. Według mnie problem agresji ma swoje źródło przede wszystkim w środowisku domowym i wychowaniu, a nie w kultywowaniu tradycji. Oczywiście istnieją wyjątki, jednak nie sądzę, aby akurat ten zwyczaj miał negatywny wpływ na rozwój dzieci.

Podsumowując, przeprowadzenie tych zajęć było dla mnie cennym doświadczeniem. Nauczyłem się współpracy, organizacji pracy oraz odpowiedzialności za powierzone zadanie. Pomimo początkowego stresu wszystko przebiegło pomyślnie, a dzieci były zaangażowane i zadowolone, co uważam za największy sukces.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

zajęcia nr. 2